...nikt wówczas nie pomyślał, że zaproponowana forma studiowania Biblii wywoła pytania odnoszące się nie tyle do wiedzy religijnej, co bardziej do jej związków z życiem dorosłego. Pierwsze pytania, zadziwienia, może nawet zachwyty pochodziły z pobieżnych obserwacji czynionych podczas rejestracji kandydatów, sprawdzania nadsyłanych zadań, analizy prac zaliczeniowych i wreszcie listów kierowanych do kierownika kursu, które uczestnicy przysyłali najczęściej wraz z wypełnionymi kartami pracy.Wątki poruszane przez respondentów wywoływały „burzę pytań” i nie była to „burza w szklance wody”, ani nie następowała po niej upragniona cisza...